Byłam mile zaskoczona, że Maks przygotował wszystko wcześniej. Odstawiliśmy rowery pod drzewo i usiedliśmy na kocu.
- Ładnie tu. -przyznałam, oglądając krajobraz.
- To co, idziemy do wody?
- Jasne.
Zajęliśmy ubrania i od razu weszliśmy do wody. Weszłam coraz głębiej, aby całą się zanurzyć. Obiecałam się powoli ciepła wodą i w końcu się zanurzyłam.
Maks?