Wstrzymałem oddech i zanurkowałem, powoli otworzyłem oczy. Z początku szczypały, jednak z czasem przywykłem. Podpłynąłem bliżej dziewczyny i pociągnąłem ją lekko za nogę. Było tu głęboko, strasznie. Złapałem ją w pasie aby nie poszła zupełnie na dno, nie chcę myśleć co by się stało, gdyby któreś z nas tam trafiło. Nie ma ucieczki, podobno, są tam kościotrupy.
Rose?