środa, 15 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Błądziłem wzrokiem po półkach z zabawkami, wyszliśmy dopiero po pół godzinie. Kupiłem również coś dla Rezona.
- Miałabyś czas jutro? - spytałem, gdy szliśmy przez park trzymając się za ręce.
- Być może, a co? - uśmiechnęła się lekko.
- Może byśmy pojechali nad jezioro? Na rowerach, albo na motorze, jak wolisz. Wzięlibyśmy coś do jedzenia, koc... - zaproponowałem.

Rose?